Zapraszam na relację z wizyty naszych uczniów w Nordhausen!
W dniach 21-25 maja 2012 r. uczniowie, a konkretniej uczennice naszego gimnazjum brały udział w wymianie międzynarodowej. Wymiana ta ma miejsce co roku, uczniowie wzajemnie odwiedzają siebie w swoich rodzinnych miastach
( Nordhausen i Ostrów Wielkopolski). W tym roku przypadła kolej na wyprawę polskich uczniów do Niemiec. Tak więc koordynator wymiany pan Sebastian Górski skrzyknął grupę rozgadanych dziewczyn, zorganizował drugiego opiekuna – panią Julię Kempińską i rankiem 21 maja wyjechaliśmy do miasta leżącego w landzie Turyngia, w centralnej części Niemiec. Podróż w klimatyzowanym autobusie przebiegła bez zakłóceń i nieprzewidzianych zdarzeń.
Około godziny 16, zmęczeni i głodni dojechaliśmy do Käthe Kollwitz Regelschule
w Nordhausen. Na parkingu szkoły zastaliśmy grupkę niemieckich uczniów czekających od 2 godzin na nasz przyjazd. W tłumie widać było znane twarze osób, które odwiedziły nasze gimnazjum w zeszłym roku.
Po krótkiej odprawie każdy odjechał do domu rodziny goszczącej go w mieście.
Drugi dzień (wtorek 22.05.) był zdecydowanie ciekawszy.
Uczniowie zostali podzieleni na dwie grupy. Pierwsza grupa, w której skład wchodzili młodsi uczniowie wybrała się do warsztatów, stworzonych specjalnie dla kształcenia uczniów i bezrobotnych m.in. w zawodach murarz, stolarz, malarz pokojowy, elektryk. Warsztatów i narzędzi, jakie chcący skorzystać z takiej możliwości kształcenia mają do dyspozycji w Nordhausen, pozazdrościłaby nie tylko niejedna szkoła zawodowa, ale także właściciele profesjonalnych firm usługowych. Tm właśnie pod czujnym okiem majstra konstruowane były drewniane skrzyneczki. (Od rysunku technicznego po gotowy produkt, wszystko Handarbeit lub jak kto woli Handmade). Nie obyło się bez pomocy pana Górskiego, który misternie przycinał deski wiercił dziury, wbijał gwoździe i wkręcał śrubki.
Druga grupa natomiast udała się do miejscowości Bad Langensalza, gdzie mieści się Park Narodowy Hanich. W parku tym nad drzewami wybudowano platformy oraz „odkryte korytarze”, po których zwiedzający mogli spacerować. Korytarze te miały 3 poziomy, na każdym z nich można było podziwiać inne gatunki drzew, ptaków i innych mieszkańców lasu. Najciekawszy był jednak poziom 3, ponieważ spacerowało się tam nad koronami drzew (Baumkronenpfand – tak po niemiecku nazywa się ta atrakcja). Najwyższym punktem widokowym jest natomiast widoczna już z daleka ponad 40 metrowa wieża. Dzięki uprzejmości pani Pogody, która tego dnia sprawiła ,że na niebie nie było ani jednej chmurki i świeciło słońce, mogliśmy oglądać zapierające dech w piersiach widoki .
Około godziny 14 obie grupy spotkały się ponownie na parkingu szkoły.
Po wymienieniu ogólnych wrażeń udaliśmy się na salę gimnastyczną , gdzie rozegrany został mini turniej siatkówki. Uczniowie (niemieccy i polscy) zostali podzieleni na 4 grupy : 2 mieszane i 2 narodowe.
Gra była bardzo zacięta, a końcowa klasyfikacja miała się następująco : 1 miejsce – grupa mieszana, 2 miejsce – grupa polska, 3 miejsce – grupa mieszana i 4 miejsce – grupa niemiecka.
Po krótkim odpoczynku i zrobieniu pamiątkowych zdjęć czekał na nas smaczny grill. Około godziny 18 uczniowie zaczęli rozchodzić się do domów, część z nich została w szkole, aby obejrzeć przedstawienie przygotowane przez uczniów Käthe Kollwitz Regelschule.
Środa (23.05.) była dniem wyprawy do stolicy landu Turyngii – Erfurtu.
Miasto to liczy około 200 000 mieszkańców. Do Erfurtu dotarliśmy pociągiem. Podróż była miła, ponieważ pociąg posiadał klimatyzację i duże przestronne wagony. Jeśli ktoś chociaż raz jechał polskim pociągiem to widzi różnicę : ) . Około godziny 11 dotarliśmy na miejsce. Z pociągu przesiedliśmy się do tramwaju, którym dojechaliśmy do pięknej dzielnicy Erfurtu zwanej małą Wenecją . Nazywano ją tak, ponieważ na jej terenie znajduje się dużo kanałów i mostów podobnie jak we włoskiej Wenecji. Po zrobieniu pamiątkowych zdjęć, znowu wsiedliśmy do tramwaju i udaliśmy się do siedziby niemieckiej stacji telewizyjnej dla dzieci KI.KA. W tym budynku mieściło się również radio. W roli przewodników wystąpili pracujący tam wolontariusze. Najpierw odwiedziliśmy radio, gdzie wysłuchaliśmy na żywo audycji radiowej, a konkretnie prognozy pogody oraz wiadomości. Podczas nagrania trzeba było zachować absolutną ciszę, co udawało się aż do pewnego momentu, kiedy to komuś zaczęło burczeć w brzuchu (podejrzenia padły na panią Kempińską). Kilka uczennic nie wytrzymało i musiało wybiec z pomieszczenia, aby za drzwiami wybuchnąć gwałtownym śmiechem. Pod koniec odwiedzin w siedzibie radia, spiker zaproponował, aby dwie dziewczyny poprowadziły za niego audycję, ponieważ chciałby iść zjeść lody w kawiarni. Nastąpiło ogólne poruszenie, które osłabło po usłyszeniu, że audycja musiałaby być nadawana w języku niemieckim.
Po wizycie w radiu, przewodnik zabrał nas do studia telewizyjnego, z którego codziennie nadawane były wiadomości dla regionu oraz do studia w którym realizowany jest program dla dzieci o nazwie „Domek na drzewie”.
Niemieccy uczniowie zdziwili się bardzo, gdy to zobaczyli, ponieważ oglądali ten program jak byli małymi dziećmi i teraz mogli zobaczyć, jak wygląda to „od kuchni”. Po wizycie w siedzibie telewizji KI.KA. udaliśmy się z powrotem tramwajem do centrum miasta gdzie mogliśmy zrobić zakupy w sklepach odzieżowych. Do Nordhausen wróciliśmy około godziny 18, bardzo zmęczeni, ale zadowoleni.
Czwartek (24.05) był powtórką wtorku, z tą różnicą, że uczniowie pierwszej grupy udali się do parku Narodowego Hainich, a uczniowie drugiej grupy do warsztatów pracy, aby budować skrzynki. Tym razem uczniom nie pomagał pan Górski lecz średnio rozgarnięty młody pracownik zakładu, który wbijał gwoździe tam, gdzie nie trzeba oraz krzywo przycinał deski. Jednak dzięki pomocy nieocenionej pani Kempińskiej jakoś udało nam się poprawnie skręcić i wyszlifować nasze skrzynki.
Około godziny 15 uczniowie obu grup spotkali się w szkole. Niemieckie koleżanki zabrały nas – Polaków na zwiedzanie budynku szkoły. Szkoła ta jest bardzo nowoczesna, posiada przestronne sale (klasy liczą od 12 do 28 uczniów, średnio jednak 24) i o czym warto wspomnieć, specjalny pokój do czytania. Käthe Kollwitz Regelschule bierze udział w projekcie, który ma na celu promowanie czytelnictwa wśród młodych ludzi. Pośrodku sali stoi okrągły stół. Na około stołu stoją krzesła a uczniowie na konkretnej godzinie lekcyjnej siadają przy stole i czytają wybrane książki, po cichu na głos, analizują i dyskutują o tym, co przeczytali.
Piątek (25.05.) czyli dzień wyjazdu. Planowany wyjazd do Ostrowa o godzinie 8 nie udał się z powodu braku na miejscu zbiórki 2 uczennic, które nie wiedziały
o zmianie godziny odjazdu ( z 9 na 8). W końcu ( o godzinie 9:30) udało nam się wyjechać z Nordhausen. Zaopatrzeni przez niemieckich przyjaciół w prowiant, na który składały się min. jabłka, banany oraz batoniki i napoje wyruszyliśmy w długą drogę do domu. Podróż powrotna przebiegła równie spokojnie co podróż do Nordhausen, z jednym małym wyjątkiem – przegapieniem przez pana Górskiego zjazdu z autostrady do centrum handlowego w Dreźnie, w którym każdy chciał kupić sobie jeszcze niemieckie słodycze. Pan Górski zbyt późno powiedział o zjeździe kierowcy autobusu, co spowodowało wjechanie przez nasz autobus w nieznane nikomu miasto.
Zaczęło się szukanie sklepu. Pan Górski wypytywał przechodniów i prowadził grupę przez nieznane ulice. Po półgodzinnym bardzo szybkim marszu i spotkaniu dziwnej grupy młodych ludzi w perukach i bieliźnie dotarliśmy do niemieckiego supermarketu. Odnaleźliśmy stanowisko ze słodyczami, co skutkowało zmniejszeniem się zawartości portfela i wyjściem ze sklepu z pełnymi torbami smakołyków.
Wieczorem, szczęśliwie dostaliśmy na parking Gimnazjum nr 4 w Ostrowie Wielkopolskim.
Wymiana dostarczyła nam wielu niezapomnianych wrażeń, poznaliśmy nowych ludzi oraz podszkoliliśmy trochę nasz niemiecki.
Anna Twardowska, 3c
Zdjęcia można zobaczyć tutaj i tutaj.
Projekt zrealizowany przy znacznym wsparciu Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży.